End
Nowy blog oh oh więc jeżeli ktośchce to na
NOOWEEGOO prosze sobie wejść:]
dusza-wampira 2005-04-09 20:53:24
skomentuj (0)
lala bonk
No właśnie a oni co? A oni nic tylko wychodzą na spacery. Wszyyyscy parami, parami prosze, gęsiego! Ooo tak pani pasuje do pana, prosze go chwycić za ręke i sztucznie sie uśmiechać. Wy jesteście szczęśliwi..aa to dobrze idźcie sobie. A wy trzy? Jakieś chore psychicznie, jakieś dziwne, jak wy możecie! (bo na niebie tylko helikoptery- ale te u nas jakieś takie somolotowo-osobowe) A możemy! Możemy, będziemy mogły i możemy(oh jakie powtórzenie) Jaka bezczelna! Ja bezczelna? Ja? Niee ja jestem szczęśliwa:] Jak pan śmie pytać dlaczego! Bo ona też jest i ona też oo! i tamci też są! No wiem przeciez ze nie wszyscy. No tak i jeszcze sie pan cieszy ze ich pan ustawił! (o jak ja kocham to miejsce- nucąc) Dzień dobry pani! I panu też! Jakto dlaczego sietak uśmiecham? Bo wiosna! Bo szczęście! Bo optymizm! o pani mi przerywa ale to nic- wybaczam. Wszystkim wykrzywiam usta do góry, niech sie cieszą. No albo na (głośny) głos śmieje się w parku. A bo coś , bo coś. No i co? Samoloty- to jest odpowiedź. Samoloty! Pełno! Rozmawiam sobie z nimi, opowiadają mi różne historie, usmiechają się. I nawet firanka nie jest zazdrosna, bo rozmawiając z samolotami bawie sie jej dłońmi. Jest dobrze, bardzo dobrze:]
dusza-wampira 2005-04-03 21:22:05
skomentuj (6)
uh
Ehu ehu heu keherk herkuhu!!!! No już koniec zamknij się na chwile aehrr..no na chwile! ... uff no więc.
Siedząc..nie nie nie leżąc hmm chorując (o to pasuje:]) w domu a zarazem odpoczywając po Punky Reggae Live dostajesz od małego chłopczyka pralke z jajka niespodzianki żeby ci się nie nudziło. Ah i wyprać sobie coś możesz, to miłe:D Po kilku dniach ledwo wstajesz (no ale "do dziadka" raczej wypadało jechać) potem wchodzisz do autobusu i nie mając sił się śmiać płaczesz (ze śmiechu oczywiście). A dlaczego płaczesz? bo zobaczyłeś naklejki z zakazami przeciwko KIEŁBASKOM, BUTELKOM i LODOM. Ale co w tym śmiesznego? Na pierwszy rzut oka nic, no chyba że jesteś mną. Ludzie chodzący po autobusie z kiełbaskami, pustymi butelkami skaczący do jakiegoś rytmu. A lody? niee to nie wyglądało jak lody. Po którkim zastanowieniu się wybuchasz ponownie śmiechem na głos bo to wygląda jak "łyżka" taka do wyciągania pierogów czy klusek (przez całą droge nie możesz przestać się śmiac:]) Dojeżdżasz i idziesz kupić sobie sok kłócąc się z siostrą:
- Tu na pewno są Kubusie!
- Nie ma.
- No są!! Przecież kiedyś mi kupowałaś! Nawet tam parkowałaś auto!
- Nie pamiętam, nie kupowałam ci Kubusia. Może jakiś inny?
- Na pewno mi kupowałaś Kubusia! To napewno był Kubuś bo ja zawsze pije Pysia!!
Po wszystkim wszystkim czyli tym nie zabardzo odwożą cie do rodziny na obiad. A dokładnie nie odwożą a odwozi. A dokłądnie nie odwozi odwozi tylko odwozi pan Klaus. A dokładniej nie pan Klaus tylko jak go potem nazywasz Pan Klaus skrót. A to się tędy jedzie? Nie tzn tak znaczy nie tylko że ja chce skrócić. O tu jest skręt, to my pojedziemy inaczej, skrócimy. I tak całyy czas. Dojeżdżasz i pytasz siostre.
- CZemu one zamiast w huśtawkach siedzą na huśtawkach kurde:D
- Jak to czemu, bo mają za duże dupy.
Dzieci w Gliwicach mają za duze tyłki na huśtawki..bieedne. A my? Bieedni połóżmy się już, o tak.
dusza-wampira 2005-03-23 12:33:41
skomentuj (7)
Sytuacji kilka
Ja- HAHAHAHAHHAHAHAHA!!!(składając się ze śmiechu)
B- Z czego się śmiejesz??
Ja- Nie wiem, nie słuchałam. I po chwili: hahahahahaha!!
Inteligentni obywatele Polscy. Mama ogląda teleturniej, potem to samo potwierdza kumpela, a więc:
- Ile tu widzisz serduszek??
- Ela.
Rozmyślania na temat wydmuchiwania jajek:
- Ja przedmuchałam swoje ale baardzo śmierdziało, można powiedzieć że kupą!
- A ja tak dmuchałem, dmuchałem i dmuchałem..i wyjśc nie chciało ja nie wiem, może tam jakiś kurczak był.
Ktoś powiedział coś głupiego na co on:
-Weź po pękne jajkiem!
Ahh.. apropos jajek, dzisiaj dmuchałam, dmuchałam, dmuchałam i dmuchałam i tam to chyba nawet nie kurczak a kura była! nic nie leciało aż w końcu z emocji i wyczerpania ręce wzięły górę i splaszczyły jajko, którego zawartość wylądowała na mojej twarzy. Fajnie było..Myłam dreda w zlewie :D
Dom. Dzwoni telefon. Drrrrrrrrr!!!!!Drrrrrrrrrrrrrrrr!!!!!!!Drrrrrrrrrrrrrrrrrrrr!!!!!!!!Drrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrr!!!!!!! Tata krzyczy do wszystkich ODBIERZ!! JA krzycze do wszystkich ODBIERZ!! Mama krzyczy do wszystkich ODBIERZ!! Telefon przestał dzwonić a każdy miał do każdego pretensje.
Wsadziłam Kaji palce w policzek, potem ona mi, ja jej, ona mi (wszystko działo się na infie, gdzie siedzi sie na krzesłach z kółkami) Ja znudzona wsadzaniem palców w policzek popchnęłam przeciwnika, który pojechał na krześle na środek sali krzycząc Ejjj! Na co pan Co jest?! A ja wiadomo.
Moje wielce nie opalone dłonie i Kaji wielce marchwekowe dłonie tworzą "debili pzreciwko rasizmowi":]
A tak pozatym to wszystko wporządku.
dusza-wampira 2005-03-09 19:37:20
skomentuj (5)
Hap Hab a ty?! HHoooo !
Czekolada? - Niestety nie ma, została zjedzona.
Pysio kokosowy? - Niestety nie ma, został wypity.
Więc takie warunki. Nakręcam się na wiosne, co za tym idzie jak ja ide (uhuh) to patrze tylko w niebo czego efektem ubocznym było prawie dobicie do pani. Do domu wracam godzine, bo leci samolot wysoko i tak szybko nie przestaje być niewidoczny. Siedze i się gapie w monitor bo ja to wielce notke pisze. Ale to nic, bo wiosna. Zjadłam czekolade, ale to nic bo wiosna, wypiłam Pysia, ale to nic bo wiosna. Plany-glany. Trampki. Ale to ta pani się dziwnie patrzyła przez okno, ja tylko mówiłam do siebie na głos, a ta sie gapi jak na kogoś dziwnego. Więc nic dziwnego ze zaczęłam się smiać kiedy na nią spojrzałam a ta jeszcze gorsza mina i jak tu być normalnym?! I jeszcze wchodząc po schodach widzi się uśmiech kąta. Wchodzi się do Marceliny i zaczyna śmiać. Bo jgdsaghafd< tak pogmatfane literki będą oznaczały głupie miny moje i Pani K. Siedzą i znomu hjjsgsf i hahaha. Potem coś coś coś i walka na jadghasdhga, podczas której wchodzi brat tej co u niej, przeciwnik przestaje jsdhfhsdg a ja oczwiście dalej. mamo mamo! co co co! jadą goście! no to co! dzień dobry dzien dobry mua mua mua! dzien dobry dzien dobry mua mua mua! Szafa zaczyna mówić głosem psa na balkonie, zegar jest ze reggae a te nic. Te to są one, one to są hyhy a hyhy to są one, te co na początku. Hap hab! Hap hab! I poszłam rozmawiać z zasłoną której sznurek jest bardzo miłym i uprzejmym mężczyzną.
dusza-wampira 2005-03-05 21:23:05
skomentuj (4)
slołmołszyn
Podeszła i uderzyła głową w sufit, bo miala ochote latać. Ktoś próbował ją ściągnąć ale czym dłużej się patrzył tym mocniejszy cios zadawała mu w twarz. Chciała coś powiedzieć, napisać, ale w ostatniej chwili zapomniała i zrobiła sobie polewę na ciasto, żeby wylać na podłogę i móc się ślizgać, bo miała ochotę iśc na lodowisko. Ktoś mówił, że jest chora, chciano ją uratować, ona nie chciała. Była optymistką i nie musiała mieć tego co chciała by mieć to co chce. Kiedys spytała chłopaka czy spadło mu coś kiedys na głowe (bo jej krzesło-jak potem odpowiedziala) Odpowiedział "tak- szczęście" i dostał z krzesła, bo był pesymistą. Uśmiechała się, cieszyła, latała, jeździła na lodowisku. Kiedys zasnęła i zostawiła kartke napisem, że kocha życie. (głupie? poniosło mnie:D:D)
dusza-wampira 2005-02-25 19:13:59
skomentuj (7)
(za dużo trzebaby myśleć)
Kursor odszedł a wraz z nim zdenerwowanie, bo po co się denerwować? Dzisiejszy dzień jakiś taki inny od wszystkich, jakiś taki "inteligentny" i dziwnie rozłożony na czynności, które zostają w pamięci i są conajmniej przydatne. Podzielony na czynności szalone(bo takich zabraknąć nie może) i spokojne(bo czemu nie). Ciągłe śmianie się w szkole, nie mogąc przestać się ruszać nawet na chwilę. A w drodze do domu jakoś mi się przestawiło. Idę powoli cały czas obracając sie i patrząc na ludzi lub niebo, zajęcie ciekawe i podczas (tu nie wiem co napisać bo chyba nie napisze "podczas maszerowania bądź podczas iścia")się nie nudzi. W domu podstawowe czynności (tak, ale nie tylko WC:P) a potem czytanie książki.(czytam czytam ale lektury jakos nie mogę przeczytać)Potem następuje czas na muzyke amatorską, uczenie się chwytów bluesowych i układanie jakiś tam melodii. Nadchodzi czas na mniej interesującą rozrywkę- komputer. Otwieram paczkę chipsów i jem ją czując się "inteligentną" po czym uświadamiam sobie, że tak robi zapewne conajmniej(taa jeszcze więcej wyrazów) jedna trzecia ludzkości. Ale nadal się uśmiecham i nie denerwuje, bo po co?
dusza-wampira 2005-02-22 18:25:19
skomentuj (7)
Szablon zrobiony przez Aneczke dla dusza-wampira
Więcej szablonów